info@portalprawa.com.pl        +48 - 999 - 222 - 555

Czy warto kupić detektor tętna płodu?

Dla każdej przyszłej mamy dziecko jest najważniejsze. W czasie ciąży dba się nie tylko o prawidłowe żywienie i pilnowanie wizyt u lekarza, ale również obserwuje się sygnały, jakie wydaje własne ciało. Obecnie jednak łatwo kontrolować np. tętno jeszcze nienarodzonego dziecka poprzez popularne urządzenie. 

Czy detektor tętna płodu jest bezpieczny?

detektor tętna płoduDla wielu mam ciągła obserwacja maluszka jest czymś koniecznym i nie ma w tym nic dziwnego. Dziecko jest dla rodziców priorytetem, a więc jego zdrowie to coś naprawdę ważnego. Obecnie istnieje wiele gadżetów, które mogą pomóc przy kontrolowaniu tego, czy z dzieckiem jest wszystko w porządku, a najbardziej popularny jest detektor tętna płodu. Jest to urządzenie, które korzysta z fal ultradźwiękowych i tzw. zjawiska Dopplera. Ważne jest jednak, że to właśnie dzięki temu rodzice mogą usłyszeć tętno płodu. Warto zaznaczyć, że wspomniany detektor jest bezpieczny i właściwie wiąże się to z tym, że każde urządzenie jest najpierw prawidłowo konfigurowane, jeśli chodzi o częstotliwość fal. Detektor może być bardzo pomocny w przypadkach, kiedy rodzice chcą mieć pewność, że z dzieckiem nie dzieje się nic niepokojącego, jednakże urządzenie to powinno być wykorzystywane jedynie przez doświadczonych rodziców. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Jeśli rodzice nieumiejętnie odczytają jakieś wyniki, dostarczają sobie niepotrzebnego stresu, a sam stres bardzo negatywnie oddziałuje na płód. Należy również przede wszystkim obserwować własne ciało w ciąży – przyszła matka może wyczuć, że coś jest nie tak, prowadzona złym przeczuciem, które może uratować życie jej i dziecku. 

Urządzenia takie jak detektor tętna są na pewno jakimś udogodnieniem, jednakże należy pamiętać o tym, że takie badanie na zastąpi wizyty u doświadczonego lekarza. Ciężarne powinny obserwować własne ciało i w razie jakichkolwiek niepokojących zmian, niezwłocznie zareagować. 

Czy warto kupić detektor tętna płodu?
Przewiń na górę